Laboratorium Tekstu
Search for:

Coraz częściej zgłaszają się do mnie osoby poszkodowane przez naciągaczy. Zachęcam do uważnego czytania ogłoszeń. W wielu z nich, potencjalny oszust podaje się za wysoko wykwalifikowanego doktora, magistra, mówiąc żartem, pięciu czy dziesięciu kierunków studiów. Nie zawsze łatwo jest wykryć, kto jest uczciwy, a kto próbuje naciągnąć studenta na łatwy zarobek.

 

Ciągle przybywa amatorów, którzy zabierają się na tworzenie prac, nie ukończywszy żadnych studiów. Ich ceny są często tak niskie, jak poziom pisanych prac. Moją szczególną uwagę przyciągają ogłoszenia napisane łamaną polszczyzną. Bądźmy szczerzy, który magister lub doktor (i wyżej), posługuje się językiem polskim na tak niskim poziomie? 

 

W dobie Internetu coraz więcej osób  wykonuje opracowania prac. Jak się również okazuje, coraz więcej osób oszukuje studentów i uczniów, nie wysyłając prac lub kopiując artykuły z sieci. Co gorsza, oszukują również rzekome firmy edukacyjne, które reklamują się jako wysoko wykwalifikowani specjaliści, co w rzeczywistości nie zawsze jest zgodne z prawdą.  

 


 

Ważne jest, aby nie dać się oszukać. Jak można tego dokonać? 

  1. przede wszystkim nie korzystać z usług osób oferujących bardzo niskie ceny. W więszkości przypadków otrzyma się plagiat innej pracy albo tekst będący “zlepkiem” materiałach skopiowanych bezpośrednio z Internetu.
  2. nie należy wpłacać wysokich kwot zaliczek rzędu 500 zł i wyżej. Zwykle to prawie połowa zaliczki za całą pracę;
  3. nie dać się nabrać na darmowy raport antyplagiatowy z JSA! Takie raporty są fałszowane lub pochodzą z domowych strony internetowych analizujących jedynie zasoby Internetu. Dostęp do Jednolitego Systemu Antyplagiatowego systemu mają tylko i wyłącznie uczelnie wyższe! Proszę sobie wyobrazić, co by było, gdyby każdy student mógł samodzielnie sprawdzić swoją pracę…
  4. po wysłaniu fragmentów pracy warto wkleić je do wyszukiwarki, to nic nie kosztuje, a można uniknąć wielu problemów na uczelni;
  5. nie zawsze osoba prywatna to oszust. Ten postulat został wysunięty przez firmy edukacyjne działające na rynku prawdopodobnie w celu zmniejszenia i wyeliminowania konkurencji. Z własnych doświadczeń mogę stwierdzić, że przeważnie jest wręcz przeciwnie. Obecnie na rynku działa wiele uczciwych osób prywatnych, którzy dorabiają sobie do pensji, pisząc całkowicie uczciwie i solidnie;
  6. należy pytać: o doświadczenie, o wiedzę, zakres zainteresowań, itp.;
  7. warto też zwrócić uwagę na stosowanie w korespondencji mailowej i w ogłoszeniach zasad poprawnej polszczyzny. Wiele osób odpisuje na wiadomości bez stosowania się do reguł ortografii, interpunkcji, składni, leksyki, a nawet i gramatyki. Praca napisana ubogą polszczyzną, jest niewiele warta. Osoba wykwalifikowana i posiadająca stopień naukowy potrafi posługiwać się językiem w polskim w sposób poprawny i zadowalający.